"- Czemu nie przestaniesz pić? - zasugerowałam.
- Przestać pić? Chyba żartujesz. Życie jest do bani, kiedy jako częściowo je rejestruję. Jeśli
przestałbym pić i przekonałbym się, jakie jest naprawdę, to zapewne skoczyłbym z mostu."
"-A co ma hot-dog do rzeczy?
- Powiedziałam mu, że jeśli ze mną nie pójdzie, będzie bułą.
Vee wybuchnęła świszczącym śmiechem.
-Pobiegłabym szybciej, gdybym wiedziała, że zobaczę, jak tak go nazywasz."
"- Jak mogłabyś odrzucić jedyną w życiu szansę poprowadzenia mustanga?
Wstałam i strzepnęłam piasek z tyłu spodni.
- A co byś powiedział na sprzedanie mi mustanga za trzydzieści dolców? Mogę zapłacić
gotówką. Roześmiał się, obejmując mnie ramieniem.
- Jestem zalany, ale nie aż tak, Grey."
"Twoja mama zużytkuje mnóstwo czasu i energii, żeby zamienić równanie Nora + Patch = miłość na Nora + Scotty Siusiaczek = miłość. No i co w tym złego? Może Scotty Siusiaczek to dziś Scotty Przystojniaczek. Myślałaś o tym?"
"- Gdybyś ty mógł zajrzeć w moją przeszłość, dotykając jedynie moich pleców, też by ci było ciężko oprzeć się pokusie.
- Mnie trudno trzymać łapy z dala od ciebie bez takiego dodatkowego bonusu."
"Dlaczego wszyscy uważają, że potrzebuję nowego chłopaka? Wcale nie potrzebowałam. Miałam dość facetów na całe życie. Jedyne, co po nich zostaje, to złamane serce."
"Przez ułamek sekundy myślałam, że znalazłam odpowiedź - zrezygnuję z marzeń. To proste. Zamknęłam oczy i pozwoliłam im odejść, jakby były balonikami na długich, cienkich sznureczkach. Nie potrzebowałam tych marzeń. Nie mogłam być nawet pewna, czy się spełnią. A nawet gdyby się spełniły, nie miałam ochoty spędzić reszty życia samotnie, zadręczając się świadomością, że cokolwiek zrobiłam, nie miało znaczenia bez Patcha."
"- Poszczęściło ci się - powiedziałam.
- Dopiero mi się p o s z c z ę ś c i.
- Wybierz nagrodę - burknął do Patcha prowadzący grę starszy mężczyzna, schylając się po strącone kręgle.
- Fioletowy miś - odparł Patch i odebrał okropnego pluszaka ze splątanym fioletowym futerkiem. Podał mi go.
- To dla mnie? - zapytałam, kładąc rękę na piersi.
- Lubisz to, co odrzucone. W sklepie wybierasz pogniecione puszki. Zauważyłem to."
"- Daj jej porządny napiwek.
Tym razem ja uniosłam brwi.
- Usiłujesz odkupić te wszystkie razy, kiedy wziąłeś darmowe jedzenie?
- Kiedy ostatni raz zapłaciłem, goniła mnie i wepchnęła mi pieniądze do kieszeni. Staram się uniknąć kolejnego obmacywania."
"-Chesz radę? Prawdziwą radę chłopaka dla dziewczyny? Daj sobie spokój z Patchem. Zmień coś w życiu. Znajdź faceta, który ma podobne zainteresowania jak ty. Nauka, szachy, zbieranie martwych robali... I pomyśl poważnie o farbowaniu włosów."
"„Patch nie akceptował wielu ludzi w życiu, a ufał jeszcze mniejszej liczbie, ale jeśli istniał ktoś, kto znał wszystkie jego tajemnice, to był to Rixon…”"
" - A co byś powiedział na sprzedanie mi mustanga za trzydzieści dolców? Mogę zapłacić gotówką.
Roześmiał się, obejmując mnie ramieniem.
- Jestem zalany, ale nie aż tak, Grey. "
"Patch spojrzał mi prosto w oczy.
-Już nie, Aniele. - I zanim zdążyłam zareagować, skoczył za drzwi i zniknął w ogólnym chaosie... Wyszłam na ulicę, otworzyłam jeepa, przesunęłam fotel i wyjechałam z parkingu... "