pomysł fajny, wykonanie takie sobie. ale jeśli o chodzi o fantastykę dla nastolatek, to naprawdę przyjemnie było przeczytać książkę, w której nie pojawił się ani jeden wampir.
Trylogia Kamieni jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: „wsysa”; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia piętnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem – istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie –...