[dodaj odpowiedź]Temat: "Standard - czyli jak wrażenia?"

Dodano: 10 III 2011, 19:43:15 (rok temu)
jak wasze wrażenia po przeczytaniu?

napisałam o swoich w komencie, bo się zrobił mały wielki spoiler (jak mnie znacie to wiecie jakiej wielkości są moje komentarze )
(wypowiedź modyfikowana: 10 III 2011, 19:45:38)

Wszystkich odpowiedzi: 3Odpowiedzi do tematu

Dodano: 10 III 2011, 19:46:09 (rok temu)
0
ja z wielkim zapałem podeszłam do książki, bo szczerze kocham autora i przeczytam, absolutnie wszystko, co napisze.
ogólne wrażenie - bardzo dobra książka, dobrze napisana (to żaden szok w końcu Brent Weeks). świat wymyślony przez autora mnie zaskoczył, jest zupełnie inny -> ten cały luksyn, Chromeria; chwilę mi zajęło by się wdrożyć, ale pomysł świetny. akcja generalnie dość wartka, ale są momenty, gdy ma się ochotę przerzucić kilka stron. Natomiast intryga i kłamstwo w tle jest niesamowite i zajęło mi trochę określenie kto jest zły, a kto dobry; choć tak naprawdę, jak w życiu, brak tam po prostu złych / dobrych ludzi - pełno szarości.
co do bohaterów, jak dla mnie są świetnie zbudowani i naprawdę dają się lubić. na początku nie byłam przekonana do grubego nastolatka, jako jednego z głównych bohaterów lecz nadrobił swoim ciętym językiem i poczuciem humoru. Karris zaskarbiła sobie moją sympatię. za Liv nie przepadam choć nie wiem jakbym się zachowała na jej miejscu; za to generał Corvan Danvis wymiata (razem z Żelazną Pięścią). No i pozostaje Gavin/Dazen, który nie do końca przypadł mi do gustu, ale potem po prostu go pokochałam, jeśli chodzi o Dazena/Gavina to raczej go nie lubię, ale jeszcze nie skreślam, za mało go było i jeszcze nie pokazał w pełni na co go stać
zastanawiam się co powiedzieć o fabule - cóż Czarny Pryzmat można określić jako obszerny wstęp, takie przynajmniej mam wrażenie (i doświadczenia z poprzedniej sagi autora),prawdziwa akcja zacznie się w drugiej oraz kolejnych częściach (nie sprawdziłam jeszcze ile ich będzie ) i już nie mogę się doczekać
wiem, że długie, ale chciałam wszystko napisać, żeby się nie rozdrabniać, jak mi się co przypomni to dopiszę kolejny długaśny koment
a jak wasze wrażenia po przeczytaniu, bo umieram z ciekawości? xD
Dodano: 06 V 2011, 01:29:17 (rok temu)
0
Mi się bardzo podobała, jak wszystkie pióra Brenta. Moim zdaniem książka jest tak jak napisałaś: bardzo obszernym wstępem do dalszej akcji;)
Co do postaci to zdecydowanie uwielbiam Kipa i Żelazną Pięść, lubię także Karris i Gavina (tego sztucznego, chociaż nie wiadomo czy nie zmienię zdania podczas czytania kolejnej części). Liv lubiłam ale pod koniec książki zmieniłam zdanie pewnie się domyślacie dlaczego...
Dodano: 21 VI 2011, 21:12:33 (11 miesięcy temu)
0
Na początku byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona, bo liczyłam na coś typu "Nocnego anioła", ale lepsze. Bardzo się zdziwiłam zupełnie innym światem! Ale było to miłe zaskoczenie. Ten pomysł z luksynem i kolorami uważam, że wprost genialny! Ale potem książka wydała się być taka przeciętna, bo postacie do mnie nie przemawiają. Owszem, lubię Dazena/Gavina (tego, co jest aktualnie pryzmatem), Liv (i o dziwo pod koniec lubiłam ją jeszcze bardziej oO) i Corvana, ale nie jest to takie lubienie, jak w innych książkach. W ogóle u Weeksa rzadko kiedy lubię jakąś postać. Ale najbardziej zdziwiła mnie sama fabuła i akcja. Nie idzie tak szybko i wartko, jak w poprzedniej serii (tam się zdarzały chwile, gdy powiewało nudą, ale było ich mało i były krótkie). Co prawda nie jest nudno, ale jest to raczej spokojny spacer. Ale pomysły autora są za to genialne! Jak w połowie książki się dowiedziałam, że Gavin to Dazen to padłam. Ogólnie jest lepiej niż w "Nocnym aniele", gdyż książka jest bardziej dopracowana, są ciekawsze pomysły i w bardziej przystępny sposób prowadzona jest akcja, jednak samo prowadzenie nas przez wydarzenia bardziej podobało mi się w poprzednich książkach.
Ogólnie książka jest super, jednak porównując do poprzednich książek jest inna jednocześnie pozytywnie oraz negatywnie. Zawiłe to oO.

Dyskusja do książki

Czarny Pryzmat
Czarny Pryzmat
Brent Weeks

To on ma władzę, siłę i bogactwa, zapłaci jednak za to własnym życiem. Gavin Guile jest Pryzmatem, najpotężniejszym człowiekiem na świecie. Jest cesarzem i najwyższym kapłanem; tylko dzięki jego mocy, sprytowi i urokowi osobistemu możliwe jest utrzymanie kruchego pokoju. Niestety, Pryzmaci nie żyją długo i Guile dokładnie wie, ile mu jeszcze zostało: pięć lat, żeby zrealizować pięć niemożliwych ce...

Ocena czytelników: 5.26 (głosów: 13)

[obserwuj]Obserwują

Użytkownicy podświetleni na zielono obserwują dyskusję i przeczytali najnowsze odpowiedzi do tego tematu.

OutOfHumanity kobietaprzeczytał
karolla022 kobietaprzeczytał