Czytał ktoś z was tą książkę? Osobiście czytałem ją dwa razy, wywarła ogromny wpływ na mój światopogląd i nastawienie do pracy, działania. Szczególnie polecam ją osobom młodym które mają jeszcze szansę coś zmienić w swoim życiu finansowym.
Oczywiście książka nie traktuje tylko o tym jak zarabiać pieniądze ale także zwraca uwagę na to jak być wartościowym i rozsądnym człowiekiem.
najpierw przeczytałam inwestycyjny poradnik bogatego ojca i przyznam, że wywarł na mnie duże wrażenie. jednak, gdy zaczęłam czytać "Bogaty ojciec, biedny ojciec" trochę mnie zaczęło to nudzić, bo prawie nic nowego się nie dowiedziałam. zaczęłam trzecią pozycję i przestraszyłam się, bo w każdej mamy prawie to samo.
@ticket Najlepiej sprzedają się marzenia i to właśnie robi Kiyosaki.
Dla mnie najważniejsze były dwie pierwsze części. Bogaty ojciec uświadomił mi, że życie może wyglądać na prawdę schematycznie aż do śmierci jeśli nie będziemy kreatywni. I to daje kopa! Natomiast kwadrant przepływu pieniędzy pokazał mi zależności jakie panują między ludźmi próbującymi żyć i zarabiać na różne sposoby. Dzięki temu zaakceptowałem duże różnice między biednymi/bogatymi - to, że niektórzy zarabiają mało a inni dużo. Wszystko zależy od tego w jaki sposób to robimy.
zaakceptować a raczej zgodzić się na świat biednych/bogatych, złych/dobrych, szczęśliwych/nieszczęśliwych udało mi się już dawno temu i to bez tej książki. to fakt, że książka pokazuje, że wszystko zależy od mentalności i tak naprawdę wszyscy jesteśmy bogaci tylko o tym nie wiemy. dzięki tej książce zaczęłam interesować się giełdą i uświadomiłam sobie, że nie ważne jaką skończy się szkołę. znany uniwerek nie gwarantuje, że osiągnę coś.
Bogaty ojciec, biedny ojciec - czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i średnia klasa - od kilku lat utrzymuje się na szczycie światowych bestsellerów biznesu. Autor, Robert Kiyosaki, otwiera nam oczy na świat, jakiego nie poznamy w szkole czy na studiach.
Współczesna edukacja przygotowuje dzieci i młodzież do życia w świecie, który tak naprawdę już nie...