Zakon Drzewa Pomarańczy

Recenzja książki Zakon Drzewa Pomarańczy. Część 1
Zakon Drzewa Pomarańczy to powieść fantasy, która wyszła spod pióra uwielbianej przez czytelników Samanthy Shannon. Świat przedstawiony w książce to fantastyczna kraina, podzielona ze względu na wierzenia, pełna mitycznych stworzeń - smoków i ich hybryd z innymi zwierzętami. To właśnie te kreatury są głównym wątkiem powieści, a wzbudzający strach Bezimienny i jego smocza armia spędza sen z powiek bogobojnemu Zachodowi. Legendy o jego powtórnym przybyciu od setek lat powtarzane są między poddanymi królowiectwa. Natomiast na Wschodzie smoki są traktowane jako bogowie i tylko najpilniejsi uczniowe akademii mogą dostąpić zaszczytu dosiadania tych stworzeń.

Mam wrażenie, że historia ta jest utkana z niesamowitą dbałością o szczegóły. Bohaterowie są pełni pasji, a przy tym nie nudzą, nie irytują - naprawdę polubiłam wszystkich, przynajmniej z tej najważniejszej czwórki. Każdy ma inne cele, zachwyca ich determinacja w dążeniu do ich realizacji. Ciekawe wierzenia, w których możemy odkryć podobieństwa do znanych nam religii. Co jest bardzo interesujące - wydarzenia sprzed lat, legedny, będace fundamentem danej wiary są intepretowane w zależności od miejsca wyznania - przez to mamy różne religie i konfilikty z nimi związane.

www.czytampierwszy.pl
Dodał:
Dodano: 05 X 2019 (11 dni temu)
Komentarzy: 0
Odsłon: 9
[dodaj komentarz]

Komentarze do recenzji

Do tej recenzji nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Autor recenzji

Imię: nie podano
Wiek: 30 lat
Z nami od: 30 IX 2019

Recenzowana książka

Zakon Drzewa PomaraÅczy. CzÄÅÄ 1



Rozdarty świat. Królowiectwo bez dziedziczki. W trzewiach ziemi pradawny wróg budzi się z tysiącletniego snu. Dom Berethnet włada Inys od stuleci. Wciąż niezamężna królowa Sabran IX musi wydać na świat córkę, by uchronić swoje królowiectwo przed zgubą – lecz u jej wrót kłębią się skrytobójcy. Ead Duryan, choć jest na dworze od lat i wyniesiono ją do rangi damy dworu, pozostaje lojalna jedynie w...

Ocena czytelników: 5 (głosów: 2)