Legat i piratka

Recenzja książki Mroczne wybrzeża
Na planecie Reath obowiązuje zasada, że Wschód nie może się spotkać z Zachodem. Lądy oddzielają Bezkresne Morza, a wiedzą o tym tylko Maarinowie, handlarze morscy. Statkiem Quincense dowodzi kapitan Teysa, jej córka Teriana jest drugim oficerem. W Celendornie na Wschodzie trafiają do niewoli, a legat Marek, dowódca Trzydziestego Siódmego Legionu, jest szantażowany. To sprawka senatora Kasjusza, który realizuje swój plan o Mrocznych Wybrzeżach. Teriana i Marek, chcąc dobra dla swoich rodzin, wyruszają na niebezpieczną misję ku Mrocznym Wybrzeżom. Młodzi bohaterowie podstępem zmanipulowani nie wiedzą, jak wiele mogą poświęcić i jak daleko się posunąć.
Kreacja głównych postaci przyciąga uwagę. To wielowymiarowi bohaterowie z krwi i kości, z zaletami i wadami oraz słabościami i tajemnicami, wrogowie i sojusznicy, którzy muszą dobrze rozegrać swoją partię, którzy mierzą się z wyzwaniami i samymi sobą oraz rodzącym się między nimi uczuciem. Teriana dodatkowo lęka się bogów, a ci pokazują swoją moc. Taktyka, inteligencja i spryt oraz znajomość ludzkiej psychiki to elementy do odegrania życiowej roli legata i piratki. Pozytywni bohaterowie budzą sympatię, zwłaszcza kilku legionistów, choć w czasie walki są oni maszynami do zabijania. Bitwa z ich udziałem to majstersztyk. Strategia podbicia Zachodu przykuwa uwagę.
Naprzemienna narracja i opis zdarzeń prowadzone są z punktu widzenia Teriany i Marka. Zabrakło mi spójnego opisu planety. Glosariusz jest przydatny. Spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego, więcej fantastyki i zwrotów akcji. Elementy powieści są wzorowane na starożytnej Grecji i Rzymie: wygląd miasta, senat, forum, legiony, wybory, stroje, ludzie, religia politeistyczna. W moim odczuciu akcja została osadzona na nowej planecie, lecz w dużej mierze to starożytność, do której autorka dorzuciła trochę fantastyki. Pewne rzeczy są stałe dla świata realnego i fantastycznego, choćby ludzie żądni władzy absolutnej, tyranii zniewalający podbite kraje.
„Mroczne Wybrzeża” to powieść fantasy mocno zakorzeniona w starożytności skierowana do młodych czytelników.
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
Dodał:
Dodano: 06 IX 2019 (17 dni temu)
Komentarzy: 0
Odsłon: 7
[dodaj komentarz]

Komentarze do recenzji

Do tej recenzji nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Autor recenzji

Imię: nie podano
Wiek: 43 lat
Z nami od: 02 I 2019

Recenzowana książka

Mroczne wybrzeża



Piraci, szantaż i bogowie wtrącający się w sprawy ludzi – to wszystko można znaleźć w trzymającym w napięciu pierwszym tomie nowej serii fantasy autorstwa Danielle L. Jensen. W świecie podzielonym przez zdradzieckie oceany i bogów wtrącających się w sprawy ludzi jedynie Maarinowie umieją przemierzać Bezkresne Morza. Kierują się tylko jednym przykazaniem: „Wschód nie może spotkać się z Zachodem”....

Ocena czytelników: 5.16 (głosów: 3)