Dana Browna chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, jeśli ktoś go nie czytał to pewnie przynajmniej o nim słyszał. Po „Zaginiony symbol” sięgnęłam z czystej ciekawości co za mroczną tajemnicę będzie musiał Langdon odkryć tym razem. I chyba dobrze, że tak lekko do tego podeszłam, bo ani się nie rozczarowałam ani nie zachwyciłam.
Langdon zostaje poproszony przez swojego najlepszego przyjaciela Petera Solomona o wygłoszenie odczytu w Waszyngtonie. Na miejscu okazuje się, że żadnego odczytu nie ma, Pe...
+10
Dodał:ViconiaDeVir Dodano:29 XII 2010 (rok temu) Komentarzy: 0 Odsłon: 133