Kup książkę [edytuj książkę]

Pani Nela z Saskiej Kępy

„Pani Nela z Saskiej Kępy” Małgorzaty Mossakowskiej-Górnikowskiej to historia oparta na prawdziwym życiorysie. Większość bohaterów to postacie autentyczne. Lekko opowiedziane skrawki z życia, w tle dawna Warszawa: od czasów przedwojennych, poprzez okres okupacji i lata powojenne ze szczególnym uwzględnieniem jej peryferyjnej wówczas dzielnicy - Saskiej Kępy.

Brat Neli, Władysław Bieńkowski, był znanym socjalistą i działaczem politycznym. W rządzie Gomułki pełnił funkcję ministra oświaty. Za sprawą Flory – pisarki i poetki, przyszłej żony Władysława, Nela otarła się o świat przedwojennych, warszawskich literatów. O jej rękę zabiegał poeta Lucjan Szenwald, jednak jej serce skradł warszawski inżynier Stanisław, za którego wyszła za mąż. Zamieszkali na Saskiej Kępie. Mąż okazał się lekkoduchem, kobieciarzem i hazardzistą. Życie z nim dostarczyło jej wielu wyzwań.

Zapraszamy na blog http://paninela.blog.pl

[edytuj opis]

Przeczytaj książkę

[dodaj cytat]

Popularne cytaty

"Nela stała oparta plecami o ścianę. Miała przymknięte oczy i z trudem próbowała wyrównać oddech. – Nienawidzę tego miejsca… nienawidzę – powtarzała w myślach. Od dwóch miesięcy pracowała w małym sklepiku z firanami, guzikami, rajstopami i drobną pasmanterią. Sklep był duszny, ciemny i mały. Wchodziło się do niego przez ponure podwórze, zacienioną klatkę i jeszcze cztery schodki w dół poniżej parteru. W centrum Łodzi było mnóstwo takich sklepików, a tu – kierując się bezpośrednio od ul. Wschodniej, można było trafić do wielu takich miejsc. Marynarki, spodnie, odzież, futra, skóry, fartuchy. Zakłady krawieckie i szewskie. Wszystkie małe, ciasne i ciemne. Czasem tak małe, że oprócz towaru ledwo mieściło się lustro do oglądania przymierzanych strojów."
Dodał: agnieszka3201 Dodano: 15 VII 2016 (5 miesięcy temu)
0 0


"Od chwili, gdy wyszły z budynku dworca, Nela nie przestawała rozglądać się wokół. Warszawa wydawała jej się taka… elegancka! To było miasto zupełnie inne niż Łódź. Patrzyła z zachwytem na ludzi, na budynki, nawet na przejeżdżające tramwaje. Wszyscy tak ładnie ubrani! Miasto tętniło życiem, było czysto na ulicach. Słoneczny dzień sprawiał, że Warszawa wydawała się radosna, świeża i taka przyjazna. Mijały grupki ludzi. Jak tu było gwarnie, tłoczno, ale chciało się tu być. Iść ulicą, patrzeć i chłonąć."
Dodał: agnieszka3201 Dodano: 15 VII 2016 (5 miesięcy temu)
0 0


"Nazywa się „Życie”. Władek wolał, żebyś na początek wiedziała tylko tyle, ile potrzeba, ale przecież jesteś jego najbliższą rodziną, więc co tu ukrywać? Poznaliśmy się na Uniwersytecie. Mam tam wielu przyjaciół. Wiem, że ty też chciałabyś studiować. Tylko do tego musisz mieć maturę. Zadbamy o to, wszystko po kolei. No, a teraz chodźmy już na obiad! Pewnie umierasz z głodu!"
Dodał: agnieszka3201 Dodano: 15 VII 2016 (5 miesięcy temu)
0 0

[dodaj temat]

Dyskusje o książce

Do tej książki nie założono jeszcze ani jednego tematu dyskusji.
[dodaj komentarz]

Komentarze czytelników

Do tej książki nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Komentarze użytkowników Facebooka

[edytuj informacje]O książce

Wydawnictwo: Psychoskok
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-7900-582-6
Ocena: -
Liczba głosów: -
Oceń tę książkę:

Kto dodał książkę do bazy?

Dodał: agnieszka3201
15 VII 2016 (5 miesięcy temu)

[edytuj tagi]Tagi

Możesz dodawać nowe lub edytować istniejące tagi opisujące książkę. Pamiętaj tylko, że tagi powinny być pisane małymi literami oraz być dodawane pojedynczo:

Czytelnicy

Pokaż osoby, które tę książkę:

Przeczytały Planują przeczytać
Lubią Teraz czytają