Kup książkę [edytuj książkę]

Podpory nieba

Początek akcji powieści "Podpory nieba" Tomasza Kopeckiego ma miejsce w ostatnim dniu Wielkiej Wojny, nad frontem zachodnim, gdzie dochodzi do powietrznego pojedynku pomiędzy dwoma głównymi bohaterami. Dalsza akcja rozgrywa się w Ameryce, w środowisku ludzi skażonych wojenną przeszłością. Drogi głównych bohaterów krzyżują się w jednym z powietrznych cyrków, gdzie dochodzi do wyrównania wojennych porachunków. Zasadniczym elementem powieści jest wątek sensacyjny, w który wmieszani są wszyscy bohaterowie. Wydarzenia rozgrywają się w okresie prohibicji, stymulującej rozwój światka gangsterskiego i kształtującej styl życia na granicy prawa. Wszystkie z postaci, zarówno te pierwszo- jak i drugoplanowe, zmuszone są dokonać wyborów, decydujących o finalnym przebiegu zdarzeń.
http://autorzy365.pl/ksiazka/4123/podpory-nieba

[edytuj opis]

Przeczytaj książkę

[dodaj cytat]

Popularne cytaty

"Przypomniała sobie również radość, jaką poczuła, kiedy wreszcie łuna wstającego świtu zaróżowiła niebo, a obok traktu zamajaczyły sylwetki zabudowań. Farma wyglądała na opuszczoną, rychło jednak okazało się, że ma właściciela. Starszy, zarośnięty mężczyzna, o włosach białych niczym mleko, nie sprawiał wrażenia sympatycznego. Na szczęście nie miał nic przeciwko temu by Cassie zdrzemnęła się w stodole, na sianie. Półdolarowa moneta dokonała oczekiwanego cudu…"
Dodał: agnieszka3201 Dodano: 26 III 2014 (ponad 3 lat temu)
0 0


"Kiedy był w powietrzu, często mówił do siebie. Brzmienie własnego głosu pomagało mu osiągnąć stan koncentracji i uspokoić skołatane nerwy, napięte niczym struny. Za to na ziemi zazwyczaj milczał. Słowa nie były mu potrzebne. Mogły tylko pogłębić uczucie smutku i przynieść więcej złych emocji.
Ponownie zbadał wzrokiem otaczającą go przestrzeń."
Dodał: agnieszka3201 Dodano: 26 III 2014 (ponad 3 lat temu)
0 0


"Świt był coraz bliżej. Czerwień porannej łuny, okrywającej horyzont pastelowym woalem, z każdą chwilą stawała się żywsza i bardziej intensywna. Płachty różu delikatnie barwiły krawędzie postrzępionych cirrusów, wzniecając wesołe ogniki na ich wełnistych splotach, zwiastując rychłe ukazanie się rąbka słonecznej tarczy. Powietrze drgało w takt rozbłysków ognia, usiłując stłumić jego potęgę swoim chłodnym oddechem. Wiatr atakował falami. Wdzierał się pomiędzy rzędy stalowych linek, wygrywając na nich swoją przeciągłą, monotonną serenadę."
Dodał: agnieszka3201 Dodano: 26 III 2014 (ponad 3 lat temu)
0 0

[dodaj temat]

Dyskusje o książce

Do tej książki nie założono jeszcze ani jednego tematu dyskusji.
[dodaj komentarz]

Komentarze czytelników

Do tej książki nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Komentarze użytkowników Facebooka

[edytuj informacje]O książce

Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok
Rok wydania: 2014
ISBN: 9788379001941
Ocena: 6
Liczba głosów: 1
Oceń tę książkę:

Kto dodał książkę do bazy?

Dodał: agnieszka3201
26 III 2014 (ponad 3 lat temu)

[edytuj tagi]Tagi

Możesz dodawać nowe lub edytować istniejące tagi opisujące książkę. Pamiętaj tylko, że tagi powinny być pisane małymi literami oraz być dodawane pojedynczo:

Czytelnicy

Pokaż osoby, które tę książkę:

Przeczytały Planują przeczytać
Lubią Teraz czytają