Kup książkę [edytuj książkę]

Trylogia Sienkiewicza: Ogniem i mieczem

Wybucha powstanie Kozaków pod wodzą Chmielnickiego. Butny przywódca odnosi kolejne zwycięstwa. Jan Skrzetuski z niepokojem śledzi rozwój wypadków. Bardzo niepokoi się losem Heleny Kurcewiczówny, swojej ukochanej, ale przedkłada patriotyczny obowiązek nad szczęście osobiste. Ma jednak wiernych przyjaciół - Zagłoba, Wołodyjowski i Rzędzian będą się starali wyrwać Helenę z rąk groźnego Bohuna.

Trylogia Henryka Sienkiewicza:


1. Ogniem i mieczem
2. Potop
3. Pan Wołodyjowski

[edytuj opis]

Przeczytaj książkę

[dodaj cytat]

Popularne cytaty

"- Mości książę, wolałbym i ja nie być puszczykiem, bo mi ta wiadomość przez usta nie chce się przecisnąć.
- Co się stało? Mów!
- Bar... wzięty!"
Dodał: Rivienna Dodano: 23 XII 2011 (ponad 7 lat temu)
+5 0


"Rok 1647 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia.
Współcześni kronikarze wspominają, iż z wiosny szarańcza w niesłychanej ilości wyroiła się z Dzikich Pól i zniszczyła zasiewy i trawy, co było przepowiednią napadów tatarskich. Latem zdarzyło się wielkie zaćmienie słońca, a wkrótce potem kometa pojawiła się na niebie. W Warszawie widywano też nad miastem mogiłę i krzyż ognisty w obłokach; odprawiano więc posty i dawano jałmużny, gdyż niektórzy twierdzili, że zaraza spadnie na kraj i wygubi rodzaj ludzki. Nareszcie zima powstała tak lekka, że najstarsi ludzie nie pamiętali podobnej. W południowych województwach wody nie popętały wcale wód, które podsycane topniejącym każdego ranka śniegiem wystąpiły z łożysk i pozalewały brzegi. Padały częste deszcze. Step rozmókł i zmienił się w wielką kałużę, słońce zaś w południe dogrzewało tak mocno, że - dziw nad dziwy! - w województwie bracławskim i na Dzikich Polach zielona ruń okryła stepy i rozłogi już w połowie grudnia. Roje po pasiekach poczęły się burzyć i huczeć, bydło ryczało po zagrodach. Gdy więc tak porządek przyrodzenia zdawał się być wcale odwróconym, wszyscy na Rusi oczekując niezwykłych zdarzeń zwracali niespokojny umysł i oczy szczególniej ku Dzikim Polom, od których łatwiej niźli skądinąd mogło się ukazać niebezpieczeństwo."
Dodał: Rivienna Dodano: 23 XII 2011 (ponad 7 lat temu)
+5 0


"– Poznajomijże waćpan, mości Zagłobo, i mnie z panem namiestnikiem Skrzetuskim... poznajomijże!
– A i owszem, i owszem. Mości namiestniku, oto jest pan Powsinoga.
– Podbipięta – poprawił szlachcic.
– Wszystko jedno! herbu Zerwipludry...
– Zerwikaptur – poprawił szlachcic.
– Wszystko jedno! Z Psichkiszek.
– Myszykiszek – poprawił szlachcic.
– Wszystko jedno. Nescio, co bym wolał, czy mysie, czy psie kiszki. Ale to pewna, żebym w żadnych mieszkać nie chciał, bo to i osiedzieć się tam niełatwo, i wychodzić niepolitycznie."
Dodał: Rivienna Dodano: 20 I 2013 (ponad 6 lat temu)
+2 0

[dodaj temat]

Dyskusje o książce

Do tej książki nie założono jeszcze ani jednego tematu dyskusji.
[dodaj komentarz]

Komentarze czytelników

Do tej książki nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Komentarze użytkowników Facebooka

[edytuj informacje]O książce

Wydawnictwo: Greg
Rok wydania: 2004
ISBN: 978-83-7327-869-1
Ocena: 5.00
Liczba głosów: 91
Oceń tę książkę:

Kto dodał książkę do bazy?

Dodał: ladybird
07 VII 2009 (ponad 10 lat temu)

[edytuj tagi]Tagi

Możesz dodawać nowe lub edytować istniejące tagi opisujące książkę. Pamiętaj tylko, że tagi powinny być pisane małymi literami oraz być dodawane pojedynczo:

Czytelnicy

Pokaż osoby, które tę książkę:

Przeczytały Planują przeczytać
Lubią Teraz czytają