I w "Diabelskich Maszynach" i w "Darach Anioła" pojawia się trójkąt. Dziewczyna zakochana w chłopaku i inny zakochany w niej. Jace/Clary/Simon czy Will/Tessa/Jem.
Jednak w pierwszym przypadku, było oczywiste kogo bochaterka wybierze. Tu tak nie jest...
Która para Wam się bardziej spodobała? Ja osobiście bardziej lubię Jace'a i Clary.
Chociaż uważam, że ta seria jest równie interesująca jak Dary anioła i nie mogę się już doczekać kolejnych części ;-)
Pani Clare ciągle mnie zaskakuje. Jedyne, czego nie mogę znieść, to tego, że nic się nie wyjaśniło między Tessą i Willem. To samo było w Darach Anioła z Clary i Jacem. Jeszcze pozostaje Jem, jest słodziutki,widać, że zależy mu na Tessie ale czy jej ...
Na stronie wydawnictwa MAG pojawiły się zapowiedzi książkowe na październik. I tak 20 tego miesiąca wychodzi Meczaniczny Anioł naszej ulubionej (przynajmniej niektórych) autorki Cassandry Clare. A teraz ciekawostka ze strony wydawnictwa.
W Mechani...