Cytaty z książek Janet Evanovich

"Kiedy wróciłam do stołu, wszyscy przestali jeść.
- No i...? - spytała babcia.
- To była Lula. Muszę szybko zjeść i spadam. Mamy nowy trop.
- Też mogłabym pojechać - zaproponowała babcia. - Jak ostatnio.
- Dzięki, ale wolałabym, żebyś została w domu i dotrzymała towarzystwa Joemu.
Babcia puściła Morellemu oko, a Morelli wyglądał, jakby mu coś stanęło w gardle."
Dodał: natka1498 Dodano: 16 XII 2012 (ponad 7 lat temu)
+7 0


"Są tacy mężczyźni, którzy pojawiają się w życiu kobiety, by je dokumentnie spieprzyć na zawsze."
Dodał: natka1498 Dodano: 09 X 2012 (ponad 8 lat temu)
+6 0


"Co to znaczy, że nie mogę z nim rozmawiać? Przed chwilą niemal mi łba nie odstrzelił, a teraz jest niedostępny i nie może podejść do telefonu?! Ja go, k...a, zaraz udostępnię!"
Dodał: Aleksnadra Dodano: 13 IX 2012 (ponad 8 lat temu)
+4 0


"Wywróciłam oczami tak mocno, że przez chwilę widziałam, jak myślę."
Dodał: Katia Dodano: 21 IX 2016 (ponad 4 lat temu)
+3 0


"Zazwyczaj nie piję. Już dawno zdecydowałam, że lepiej nie mącić tego, co czai się w bagnie mojego umysłu, za pomocą gorzały. Nawet na trzeźwo mam problemy z trzeźwym myśleniem."
Dodał: natka1498 Dodano: 02 XI 2012 (ponad 7 lat temu)
+3 0


"- Przeszkodziłem w czymś?
- Nie. Właśnie wróciłam do domu. Byłam z Lulą na zakupach.
- Terapia rekreacyjna?
- Też, ale potrzebowałam nowej sukienki. - Pokazałam mu kieckę. - Lula mnie na nią namówiła. Co myślisz?
Oczy mu pociemniały, a wargi zacisnęły się w nieznacznym uśmiechu. Poczułam gorąco na twarzy, a sukienka wysunęła mi się palców i spadła na podłogę.
Komandos podniósł ją i podał mi.
- Okay - powiedziałam, zdmuchując kosmyk włosów z czoła. - Chyba wiem, co myślisz o tej sukience.
- Gdybyś wiedziała, to nie stałabyś teraz tutaj - powiedział. - Gdybyś wiedziała, zabarykadowałabyś się w sypialni ze spluwą w dłoni.
Gulp..."
Dodał: Katia Dodano: 10 X 2016 (ponad 3 lat temu)
+2 0


"- Lepiej, żebym nie wpakowała się przez to w jakieś kłopoty - zwróciłam się do Komandosa. - Będę miała przewalone, jak mnie aresztują. Nienawidzę być aresztowana.
Santos uśmiechnął się szeroko.
- Kobieto, nie lubisz, jak do ciebie strzelają. Nie lubisz, jak cię aresztują. Ty w ogóle nie potrafisz się bawić."
Dodał: Katia Dodano: 10 X 2016 (ponad 3 lat temu)
+2 0


"Z tyłu siedziało trzech mężczyzn. Dwóch czarnoskórych, jeden bliżej nieokreślonego pochodzenia. Wszyscy mieli wojskowe fryzury, czarne bojówki i czarne koszulki. I wszyscy byli potężnie umięśnieni. Ani grama tłuszczu. Żaden nie wyglądał jak dekorator wnętrz. Zajęłam miejsce obok Komandosa.
- Rozumiem, że z tyłu siedzi ekipa do dekoracji wnętrz?
Komandos uśmiechnął się tylko w ciemnościach przedświtu i wyjechał z parkingu.
- Jestem ubrana inaczej niż wszyscy - stwierdziłam.
Komandos zatrzymał się na światłach na Hamilton.
- Z tyłu mam dla ciebie kurtkę i kamizelkę.
- Tu wcale nie chodzi o dekorację wnętrz, co?
- Są różne sposoby dekorowania, dziewczyno.
- a ta kamizelka...
- Kevlarowa.
Kevlar to materiał kuloodporny.
- Cholera - mruknęłam. - Nienawidzę, jak do mnie strzelają. Przecież wiesz, że nienawidzę, jak do mnie strzelają."
Dodał: Katia Dodano: 10 X 2016 (ponad 3 lat temu)
+2 0


"Przeszłyśmy z Connie i Lulą na chodnik i patrzyłyśmy, jak samochód się dopala. [...] Z jednego z radiowozów wysiadł Carl Constanza.
- Ktoś jest ranny?
- Nie.
- Dobrze. - Uśmiechnął się szeroko. - W takim razie mogę się tym po prostu cieszyć. Ominęły mnie pająki i facet na kanapie.
Podszedł do nas partner Constanzy, Duży Pies.
- Dobra robota, Steph - pochwalił mnie. - Wszyscy się zastanawialiśmy, kiedy skasujesz kolejny wóz. Już prawie nie pamiętam poprzedniej eksplozji."
Dodał: Katia Dodano: 07 X 2016 (ponad 4 lat temu)
+2 0


"Widzisz, Stephanie, powiedziałam do siebie w duchu, tak się kończy, kiedy opróżniasz konto, kupując takie bzdety jak buty i bielizna, a potem nie stać cię na kajdanki."
Dodał: Katia Dodano: 02 X 2016 (ponad 4 lat temu)
+2 0


"- Opowiedz o tej bieliźnie - poprosił Perin. - Masz pasy do pończoszek?
- O tak. Sama noszę je cały czas... Czerwone, czarne, liliowe.
- A stringi?
- Stringi też. - Zawszę kiedy mam ochotę poczuć, że czyszczę sobie dupę nicią dentystyczną."
Dodał: Katia Dodano: 21 IX 2016 (ponad 4 lat temu)
+2 0


"Babcia Mazurowa stanęła tuż za plecami mojej matki.
- Jesteś pewna, że nie wsadziłaś mu kulki? Nikomu nie powiem, słowo.
- Nie wsadziłam żadnej kulki!
- Wielka szkoda – skwitowała rozczarowana.- Miałabym, co opowiadać dziewczynom w salonie piękności."
Dodał: Aleksnadra Dodano: 13 IX 2012 (ponad 8 lat temu)
+2 0


"Włożysz czapkę z rana i przez cały dzień wyglądasz jak debil."
Dodał: Aleksnadra Dodano: 13 IX 2012 (ponad 8 lat temu)
+2 0


"To prawdziwie zły łowca nagród. A w tym przypadku zły oznaczało zajebisty."
Dodał: Aleksnadra Dodano: 13 IX 2012 (ponad 8 lat temu)
+2 0


"Była ode mnie młodsza jakieś piętnaście lat i dziesięć kilo."
Dodał: Aleksnadra Dodano: 13 IX 2012 (ponad 8 lat temu)
+2 0


"Lakier był super, ale bluzka nie bardzo pasowała komuś, kto sześćdziesiąt procent swojej wagi dźwiga na klatce piersiowej."
Dodał: Aleksnadra Dodano: 13 IX 2012 (ponad 8 lat temu)
+2 0


"- Gdzie się podziała twoja bielizna?
- Złapał mnie deszcz i pożyczyłam suche ubranie od Dougiego Krupera, a on damskiej bielizny nie miał. Poszłabym do domu, żeby się przebrać, ale takich dwóch gości chce obciąć mi palec i bałam się, że będą na mnie czekać w moim mieszkaniu.
- Dzięki Bogu - odetchnęła mama. - Bałam się, że zostawiłaś stanik w samochodzie Morellego.
- Nie robimy tego w jego samochodzie. Robimy to w jego łóżku.
Mama trzymała w ręce wielki nóż do mięsa.
- Chyba się zabiję.
- Nie nabierzesz mnie - powiedziałam, nalewając sobie kawy. - Nigdy nie zabiłabyś się w trakcie gotowania zupy."
Dodał: Katia Dodano: 08 X 2016 (ponad 4 lat temu)
+1 0


"- Idę do domu. I żeby cię uszczęśliwić, zamknę drzwi na klucz.
- Błąd. Jedziesz ze mną, i to ja cię zamknę na klucz.
- To miała być groźba?
- nie. Po prostu cię informuję.
- Posłuchaj no, panie - powiedziałam - mamy dwudziesty pierwszy wiek. Kobiety nie są już własnością. Nie możesz łazić i nas tak po prostu zamykać. Jeśli chcę zrobić coś wyjątkowo głupiego i narazić się na niebezpieczeństwo, mam do tego prawo.
Komandos błyskawicznie zapiął mi kajdanki na nadgarstku.
- Nie sądzę.
- Hej!
- To tylko kilka dni.
- Nie mogę w to uwierzyć! Naprawdę zamierzasz mnie zamknąć?
Chciał mnie chwycić za drugi nadgarstek, ale szarpnięciem wyrwałam mu kajdanki z ręki i odskoczyłam.
- Chodź tutaj - powiedział.
W mgnieniu oka znalazłam się po drugiej stronie samochodu. Kajdanki mi dyndały i w jakiś przedziwny sposób, nad którym nie chciałam się nawet zastanawiać, było to naprawdę erotyczne. Ale przy tym jednocześnie naprawdę mnie wkurzało. Sięgnęłam do torebki i wyciągnęłam gaz.
- Chodź tu i mnie złap - powiedziała buńczucznie.
Położył ręce na samochodzie.
- Nie idzie nam zbyt dobrze, prawda?
- A czego się spodziewałeś?
- Masz rację. Powinienem wiedzieć. Z tobą nic nigdy nie jest proste. Faceci wysadzają się w powietrze. Samochody są zgniatane przez śmieciarki. Brałem udział w inwazjach na pełną skalę, które były o wiele mniejszym wyzwaniem niż pójście z tobą na kawę."
Dodał: Katia Dodano: 08 X 2016 (ponad 4 lat temu)
+1 0


"Morelli objął mnie i dotknął nosem mojego karku.
- Nareszcie sami - zamruczał.
- Muszę ci coś powiedzieć.
Morelli zastygł w bezruchu.
- W pewnym sensie natknęłam się dzisiaj na martwego gościa.
Zsunął się po oparciu kanapy.
- Mam dziewczynę, która znajduje trupy. Dlaczego ja?"
Dodał: Katia Dodano: 08 X 2016 (ponad 4 lat temu)
+1 0


"Staliśmy jakieś pół kwartału od domu Morellego.
- Dlaczego tu stoimy? - zdziwiłam się.
- Mam taki roboczy układ z Morellim. Uważam go za dobrego glinę, on mnie za nieprzewidywalnego szaleńca. Ponieważ obaj nosimy broń, staram się nie zrobić czegoś, co naruszyłoby tę równowagę, szczególnie w jakiś uwłaczający sposób. Chciałem dać ci szansę się obudzić, żebyśmy nie stali pod jego domem jak para dzieciaków naprędce poprawiających ubrania. - Komandos obrzucił mnie taksującym spojrzeniem. - Zabrałaś resztę swoich ubrań od Elli, prawda?
O CHOLERA.
- Zapomniałam! Pracowałam, a potem zasnęłam. Ella ma moją bieliznę.
Komandos roześmiał się głośno, a gdy znowu na mnie popatrzył, uśmiechał się i tym razem nie samymi kącikami warg.
- To ja się martwię o parkowanie przed domem Morellego przez podejrzanie długi czas, a przywożę mu jego dziewczynę bez bielizny. Dzisiaj podwoję ochronę budynku. - Wrzucił bieg, podjechał połowę przecznicy i zaparkował. W oknach salonu Morellego paliły się światła. - Dasz sobie radę? - Upewnił się Komandos.
- Morelli jest rozsądny. Zrozumie. - No i ma gips, a to go spowalnia. Od razu wejdę na górę i przebiorę się, zanim mnie dogoni.
Komandos popatrzył mi w oczy.
- Tak dla twojej wiadomości, na przyszłość, ja bym nie zrozumiał. Gdybyś ze mną mieszkała i wróciła do domu bez bielizny, poszedłbym szukać tego gościa, który by ją miał. I jakbym go znalazł, to by się dobrze nie skończyło.
- Zapamiętam - powiedziałam."
Dodał: Katia Dodano: 07 X 2016 (ponad 4 lat temu)
+1 0


1 2 3 4  >
Wszystkich cytatów: 69

Informacje

Cytaty są wyświetlane od tych, które mają najwięcej plusów.

Nad każdym cytatem wyświetlany jest tytuł książki z której pochodzi dany cytat.